poniedziałek, 21 grudnia 2009
Bez pracy nie ma kołaczy...
Niestety – nie każdy ma tyle szczęścia co Paris Hilton... Zdecydowana większość z nas musi zaraz po skończonych studiach (a raczej powinienem powiedzieć już w ich trakcie) pracować i to pracować bardzo intensywnie, by pozwolić sobie na w miarę wygodne i stabilne finansowo życie. Niestety po raz drugi – aby ”dorobić się”, czyli doczekać stanu, kiedy nie trzeba będzie zastanawiać się nad wydaniem każdej złotówki, może minąć kilkanaście miesięcy, a raczej kilka lat... Robiąc tak zwaną karierę zawodową w Polsce trzeba mieć naprawdę dużo cierpliwości i bardzo silny charakter, gdyż w 90% przypadków sama wiedza, doświadczenie i pracowitość w żadnym przypadku nie przekłada się na wysokość wynagrodzenia. Ba – mówi się, że po prostu trzeba odrobić tzw. ”pańszczyznę”, by w końcu osiągnąć ten właściwy punkt, w którym właśnie przychodzi tak długo oczekiwana stabilność finansowa i komfort wewnętrzny. Bardzo wielu ludzi przeraża perspektywa 2/3 letniej (w najlepszym wypadku) harówki i wyrzeczeń i decyduje się na wyjazd za granicę w poszukiwaniu lepszych możliwości. Wśród tych, którzy decydują się pozostać w Polsce, duża część postanawia po wcześniej wspomnianym „odrobieniu pańszczyzny” założyć własną działalność w swojej branży. Bardzo duży odsetek wśród tej grupy stanowią właśnie inżynierzy...
Etykiety:
inżynierzy,
pańszczyzna,
Paris Hilton
0 komentarze:
Prześlij komentarz